Puste na wstępie strony w dziennikach. Apel w sprawie zmiany prawa

Dom - Z kraju - Puste na wstępie strony w dziennikach. Apel w sprawie zmiany prawa

21.07.2019-917 widoki -Z kraju

Dyrektywa o prawie autorskim. Zjawisko, Dziennik Gazeta Prawna, Czasopismo Wyborcza, Rzeczpospolita z pustymi stronami

W poniedziałek dzienniki, w poniższym "Rzeczpospolita", "Gazeta Wyborcza", "Dziennik Gazeta Prawna" i "Fakt", ukazały się z pustymi pierwszymi stronami. Wydawcy w ten sposób zaapelowali do naszych europarlamentarzystów o poparcie instrukcje o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym.

W tym tygodniu odbędzie się głosowanie w Parlamencie Europejskim w Strasburgu morzem propozycją nowych przepisów dotyczących praw autorskich. Dyrektywa o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym ma zmienić zasady publikowania i śledzenia treści w internecie.

Nowe przepisy wzbudzają dużo emocji w niektórych państwach UE, także w Polsce. Najwięcej kontrowersji budzą artykuły 11. i 13. instrukcje. Art. 13. wprowadza mus monitorowania treści pod kątem praw autorskich, natomiast art. 11. dotyczy tzw. praw pokrewnych dla wydawców prasowych (obowiązku płacenia wydawcom za treści udostępniane przez internetowych gigantów).

Przeciwnicy tych regulacji mają wątpliwości, bądź przepisy nie będą ograniczały wolności słowa w sieci. Nasz kraj, Holandia, Włochy, Finlandia jak i również Luksemburg nie poparły wypracowanego porozumienia w Radzie UE w tej sprawie.

Puste pierwsze strony

Unijne porozumienie w sprawie kontroli prawa autorskiego. "Najgorsza wersja"

"Białe, niezadrukowane strony zasadniczych polskich gazet nie ukazują się codziennie. To absolutny wyjątek, dowód, że chcemy zwrócić uwagę na sprawę szczególnej dla nas powagi. Dziś apelujemy do naszych europarlamentarzystów o solidarne poparcie w głosowaniu Dyrektywy o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym" - napisali wydawcy.

Zaapelowali na temat to, by "poprzeć rozwiązania, które pomogą wprowadzić – również w naszym kraju – oryginalne, sprawiedliwsze zasady korzystania poprzez gigantów internetowych z robionych przez polskich pisarzy, filmowców muzyków i dziennikarzy treści".

W ich wycenie "dzisiejsze rozwiązania brutalnie uderzają w polską kulturę". "Twórcy nie otrzymują dostatecznej kompensaty za rozpowszechnianie ich dzieł w internecie. Często bytują w prawdziwym niedostatku albo odchodzą z zawodu. Tracą nie tylko oni, lecz przede wszystkim ich odbiorcy" - podkreślili sygnatariusze akcji.

"Zmiana zasad"

Zdaniem wydawców głosowana w Parlamencie Europejskim Dyrektywa "da szansę w zmianę tych zasad". "Wesprze twórców, ale nie zuboży internautów. Nie odbierze upoważnienia do linków, nie zakaże memów ani nie przyniesie nowych obowiązków dla niekomercyjnych portali. Pomoże za wówczas chronić własność intelektualną i nałoży na gigantów netowych obowiązek uczciwej zapłaty naszym twórcom" - napisali.

"Apelujemy do polskich eurodeputowanych o wsparcie polskiej kultury. Tym, którzy nas wesprą, podziękujemy. Tych, którzy zezwolą dalej nas okradać, zapamiętamy" - podkreślili.

Sygnatariuszami apelu są między innymi redaktor naczelny "Rzeczpospolitej", prezes IWP Bogusław Chrabota, redaktor naczelny Grupy Polska Press Paweł Fąfara, redaktor podstawowy "Dziennika Gazety Prawnej" Krzysztof Jedlak, redaktor naczelna "Faktu" Katarzyna Kozłowska, I zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" Jarosław Kurski, redaktor podstawowy "Pulsu Biznesu" Grzegorz Nawacki, redaktor naczelny "Super Expressu" Grzegorz Zasępa.

W ubiegłym tygodniu wiceminister związanych z kulturą Paweł Lewandowski powiedział, hdy według polskiego rządu "dyrektywa w obecnym kształcie odrzucić powinna zostać uchwalona za pośrednictwem PE".

Związane z