Polski startup chce zagrać w nosie GoPro i Facebookowi

Dom - Technologie - Polski startup chce zagrać w nosie GoPro i Facebookowi

27.06.2019-85 widoki -Technologie

Bivrost - kamera do przekazie na żywo w 360 stopniach

W mitologii nordyckiej Bivrost to mityczny most, który łączy świat ludzi spośród magicznym światem bogów. Polski startup, który zainspirował się tą nazwą, łączy glob, jaki znamy, z rzeczywistością wirtualną. Tworzy oprogramowanie i sprzęt umożliwiające odtwarzanie jak i również streamingowanie wideo w 360 stopniach. W miniony koniec tygodnia zaprezentował tzw. rig kamerowy (system złożony z sześć kamer) oraz najnowszy prototyp – kamerę sferyczną do streamingowania wideo w 360 stopniach na żywo.

Paweł Surgiel, szef Bivrostu, mocno wierzy w potencjał wirtualnej rzeczywistości i podaje przykłady, gdzie może się sprawdzić.

- Ta technologia może naprawdę namieszać. Do niedawna o tym rynku mówiło się po kategoriach zapowiedzi. Dziś możemy już mówić o pewnych liczbach, możemy ten sektor zmierzyć. W tym czasie mamy 400 aplikacji w markecie Oculusa, drugie tyle w markecie HTC Vive’a i nieokreśloną już cyfrę wideo na platformach tego rodzaju jak Facebook czy YouTube – opowiada Surgiel.

Szef Bivrostu zwraca obserwację, że Polska kształci na rok prawie 10 tysięcy abiturientów medycyny, z czego 6 tysięcy to absolwenci atelier dziennych:

Każdy wraz z nich w całym własnym procesie kształcenia powinien dostrzec, przeżyć około 150 przykładów operacyjnych. Tymczasem my przychodzimy z technologią wirtualnej świat i wideo sferycznego.

Dzięki takim rozwiązaniom istniejemy w stanie w strategia tani, powtarzalny i przede wszystkim niezawodny przenosić np. studentów medycyny na aule operacyjne. W ten sposób mogą uczyć się zawodu na niezwykle rzadkich przypadkach.

Paweł Surgiel podkreśla przy tym, że to tylko jeden fragment rynku mądrości. A przecież chłoniemy ją w niezwykłych ilościach i takie narzędzia jak VR mogą nam w tym pomóc.

Dwa czasy i imponujące rezultaty

Bivrost wówczas jeden z tych naszych startupów, które warto spostrzegać. Prace nad swoimi towarami zaczął zaledwie dwa czasy temu. W zeszłym roku kalendarzowego dołączył do VR-owego konsorcjum OSVR, w którym działają tacy giganci jak Intel, Microsoft czy Razer. Jako jedyna firma z Europy razem z Intelem zaprezentowała się na słynnych targach CES w Las Vegas, gdzie przeprowadziła transmisję w 360 stopniach.

Foto: Marta Bellon / DemoDay To, jak prezentuje się relacja w 360 stopniach na żywo mogli ujrzeć też goście Demo Day

Na sobotniej prapremierze firma pokazała m. in. rig kamerowy wykorzystujący sześć kamer, którymi można zarządzać z poziomu aplikacji.

- Wspieramy wszystkie kamery sportowe dzięki naszemu opatentowanemu systemowi montażowemu. Żaden inny dystrybutor rigów 360 czegoś tego rodzaju nie robi – gwarantuje Paweł Surgiel.

Do riga Bivrostu można wpleść także profesjonalne kamery, które wykorzystują np. filmowcy spośród Hollywood.

Foto: Bivrost / materiały prasowe

VR – tego trzeba spróbować

Choć przysłowiowy Kowalski czy Smith dziś nie ma jeszcze w co dzień styczności z rzeczywistością wirtualną, to – jak przyznaje Artur Kurasiński z firmy GhostVR (dostarcza technologii pomiaru i metryki VR-u) – ciężko wydaje się w tej chwili odszukać firmę, która nie sądzi o rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości. Według prognoz w 2020 roku ten rynek ma być wart 120 mld dol.

- Bardzo trudno jest jakiejś osobie wytłumaczyć, czym jest wirtualna rzeczywistość, jeżeli nie miał na sobie któregoś wraz z headsetów (gogle do wirtualnej rzeczywistości – red. ) – przyznaje Kurasiński. a mianowicie Nie można przełożyć ludzi emocji na słowa. Wówczas trochę tak, jakbyśmy próbowali wytłumaczyć w 2007 roku kalendarzowego, dlaczego iPhone jest bardzo dobrym smartfonem i przeskoczy te dostępne na sektorze. To nie było dopuszczalne, trzeba było wziąć jego do ręki i sprawdzić samemu. Na VR wszyscy patrzymy nadal przez pryzmat tego, co było kilkanaście lub kilkanaście lat wstecz. Nie do finiszu zdajemy sobie sprawę spośród postępu w poniższym obszarze – mówił Kurasiński na sobotniej premierze Bivrostu.

Duży apetyt Bivrost

Bivrost ma publiczne ambicje. Teraz z jego oprogramowania korzysta 14-16 proc. globalnych użytkowników VR.

- Ale apetyt i potencjał mamy taki, aby do końca tego roku zostać monopolistą, odnośnie do projekcja wideo w VR. W charakterze jedyni obsługujemy wszystkie platformy i formaty. Mamy również najbardziej zaawansowaną technologię stichingu, która bierze obraz wraz z sześciu kamer i jednoczy w jeden spójny sferyczny obraz – mówi Dawid Surgiel.

Zapytany o największe wyzwania, z którymi mierzy się firma, odpowiada: finansowanie. Dlatego pierwszą pulę produkcyjną nowych kamer zamierzają sfinansować poprzez platformę crowdfundingu udziałowego.

Tagi: wirtualna rzeczywistość VR startupy Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij po link „Zgłoś Facebookowi” obok wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem zagniewany. Zmieniłem zdanie o likwidacji OFE. Na jeszcze gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się ze złożeniem PIT, może uniknąć sankcje. Wystarczy czynny żal

REKLAMY Koniec bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI przerabia nazwę po aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker próbuje zniknąć spod topora

  • Afera GetBack. Twórca Altus TFI usłyszał nowe zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Idea Banku i kilkunastu pracowników. Chodzi na temat aferę GetBack

Notowanie

Związane z