Czy w Naszym kraju może powstać dolina blockchainowa? "Wszystko zależy od 1 decyzji"

Dom - Technologie - Czy w Naszym kraju może powstać dolina blockchainowa? "Wszystko zależy od 1 decyzji"

18.07.2019-916 widoki -Technologie

Dolina blockchain w Polsce? Wówczas możliwe - mówi PFR

Polska ma okazję trafić do czołówki królestw rozwijających blockchain – twierdzi Bogdan Szafrański, członek porady nadzorczej Polskiego Funduszu Wzrostu. Z kolei prof. Krzysztof Piech, ekonomista z uniwersytecie Łazarskiego, uważa, że szturmem zdobywająca rynek technologia wydaje się być ważniejsza od inwestycji po samochody elektryczne, a w Polsce potrafiłaby powstać dolina blockchainowa.

Jest tylko jeden warunek: potrzeba zgody premiera.

Technologia blockchain największy rozgłos zyskała za sprawą kryptowalut. Bez niej ich istnienie byłoby niemożliwe, jednak jej zastosowanie nie kończy się na cyfrowych środkach płatniczych. Zdaniem ekspertów to tylko wierzchołek góry lodowej. – Mówiąc o systemie blockchain, powinniśmy myśleć przede wszelkim o kontraktach. Obecnie, o ile chcemy zawrzeć kontrakt, potrzebujemy rządu i prawników. Rządu, który skontroluje, czy jesteśmy uczciwi oraz obrońców, którzy sprawdzą, czy pliki są w porządku. O ile ktoś złamie kontrakt, rząd upewni się, że pozostanie pociągnięty do odpowiedzialności – tłumaczy Kamran Khan, specjalista ds. blockchain oraz prezes zarządu Partner of Infra-Tech Capital.

Jego według blockchain wraz z inteligentnymi kontraktami eliminuje potrzebę używania z pośredników, takich jak adwokaci czy organa państwowe. – Dochodzimy do porozumienia, które nie jest tylko świstkiem papieru, ale obowiązującą, w pełni zautomatyzowaną umową – powiedział Khan podczas konferencji Blockchain Connect Warsaw 2018.

Zobacz też: Wspaniały futurysta: "Strzeżcie się kryptozłotego. Państwa chcą być jak na przykład oko Saurona"

Dolina blockchain w Polsce? To realne, ale...

To, jak wielki potencjał posiadają rozproszone rejestry, dostrzega również prof. Krzysztof Piech, który przekonuje, iż Polska powinna nie tylko otworzyć się na inwestorów angażujących swój kapitał w rozwój projektów opartych o tę technologię, lecz także stworzyć dla nich przyjazną przestrzeń na wzór Doliny Krzemowej:

To jest fundusz, plus technologia, plus know-how. Jeśli nasz kraj aby się otworzył na tegoż typu nowych inwestorów, wówczas naprawdę można byłoby taką nową dolinę blockchainową zrobić. Jeśli Szwajcarzy mogli zrobić dolinę kryptowalutą, my możemy zrobić coś bardziej zaawansowanego, ale to wymaga woli premiera.

Państwo powinno angażować się nie jedynie w samochody elektryczne, ale również, jeśli nie przede wszystkim, we wsparcie wyjść wykorzystujących rozproszone rejestry.

W podobnym duchu wypowiedział się również Bogdan Szafrański, członek rady nadzorczej Polskiego Funduszu Rozwoju. Swoim zdaniem oparte o blockchain źródła finansowania inwestycji, także tych w infrastrukturę, mają możliwość za kilka lat zdominować rynek i należy je bacznie obserwować. – Nasz kraj ma szansę znaleźć się w czołówce państw rozwijających tę technologię – przekonuje Szafrański.

Blockchian. Na temat co chodzi?

Blockchain to tzw. rozproszony rejestr. W dużym uproszczeniu coś raz w nim zakodowane pozostaje dzięki wieczność, a tego protokołu nie da się zmniejszyć ani go sfałszować. Wszystko dzięki temu, że technologia zapisuje te same informacje u każdego uczestników systemu. Dodatkowo wszystka zmiana zatwierdzana jest wedle określonych reguł, które powinny zgadzać się z kodem innych rejestrów. Nie możemy więc podrobić informacji, włamując się tylko do poszczególnego z elementów systemu. Za pomocą temu można je błyskawicznie odtworzyć. Taki sposób zapisywania danych jest najwyższym zabezpieczeniem bezpieczeństwa.

Trzeba zaakcentować, że dynamiczny rozwój naszej technologii nie oznacza w żadnym razie, że nie spotka się on ze sporym sprzeciwem. – Za każdym wraz, kiedy pojawia się ruch, który ma na celu usprawnienie przejrzystości lub demokratyzację działań, mamy do czynienia z próbą siły. Innowatorzy korzystać będą wraz z tej technologii, a samodzielnie rynek ukarze firmy, które nie będą chciały okazać się transparentne, tak że w końcu i one się zmienią – stwierdził Daniel Jeffries, ekspert i wizjoner, podczas konferencji Blockchain Connect Warsaw 2018.

Związane z