Na im da się zarobić zbyt oceanem? Tłumaczymy zmiany w rynkach po wyborach po USA

Dom - Finanse - Na im da się zarobić zbyt oceanem? Tłumaczymy zmiany w rynkach po wyborach po USA

19.06.2019-841 widoki -Finanse

Amerykańskie spółki po wyborach Donalda Trumpa

Ceny akcji idą w rozbieżnych kierunkach, a dolar się wzmacnia – to wszystko dzieje się od wybrania Donalda Trumpa na 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Kilka tygodni po wyborach przyjrzeliśmy się zachowaniom rynków jak i również tłumaczymy ruchy inwestorów.

Poniżej zebraliśmy wykresy ilustrujące największe zmiany, jakie nastąpiły podczas tygodni po wyborach.

W przypadku rentowności, walut i złota, którymi aktywnie handluje się także przy nocy, linia oznacza północ 9 listopada, mniej większą ilość ten sam czas, gdy stało się jasne, że wybory wygrał Trump. Jakie korporacji i aktywa zyskały po wyborach w Stanach, zaś które straciły? Trendy mają możliwość nam podpowiedzieć, na im da się zarobić.

Ceny akcji wzrosły do rekordowych poziomów, ale…

Foto: BusinessInsider. com Notowania S&P500

W czasie wieczoru wyborczego, kiedy spływające wyniki wskazywały na coraz większe prawdopodobieństwo wygranej Trumpa, rynki oszalały. Nieoczekiwane wydarzenia, takie jak wygrana Trumpa, często wywołują spadek cen akcji – wcześniej taki efekt miały wyniki referendum w sprawie Brexitu.

Ale wykres demonstruje jedynie te ruchy, które wystąpiły w czasie normalnych dziennych sesji (podobnie jak kolejne), dlatego nie bierze pod uwagę szaleństwa, które nastąpiło w nocy 8 listopada. Zamiast tego widzimy, jakim sposobem szybko nastąpiło uspokojenie – inwestorzy, zamiast zajmować się niewiadomymi, skupili się dzięki założeniach dobrych dla branży.

Wszystkie główne amerykańskie indeksy wzrosły do rekordowych poziomów. Kolejne wykresy pokażą, że w wyniku decyzji niektóre sektory zyskały, natomiast inne – straciły. Po ogólnym rozrachunku jednak giełdy uwierzyły, że polityka Trumpa wpompowania w gospodarkę miliardów dolarów przyniesie zysk.

…aby zrozumieć, dlaczego, trzeba przyjrzeć się konkretnym sektorom. W przykład akcje banków odnotowały potężny wzrost, najprawdopodobniej spowodowany założeniami co do polityki Trumpa

Foto: BusinessInsider. com Notowania Wells Fargo

Po wyborach akcje spółek sektora finansowego poszły w górę, z uwagi na założenie, że republikańska administracja złagodzi wprowadzone po kryzysie finansowym przepisy regulujące działalność tych instytucji. Jakim sposobem zobaczymy później, po typach wzrosły także stopy procentowe, a wyższe stopy oprocentowania są dla banków korzystne. Nawet takich pogrążonych w kryzysie wizerunkowym jak Wells Fargo. O banku pisaliśmy jakiś czas temu.

Najpierw bank pozakładał własnym klientom, bez ich wiedzy, 2 mln fikcyjnych kont, by później obserwować, jakim sposobem dzięki temu rosną słupki sprzedażowe, które w natychmiastowym czasie przełożyły się na szybujące kursy akcji. Gdy wszystko wyszło na jaw, management Wells Fargo odrzucić zwolnił nikogo z ekipy zarządzającej, a zamiast tego podziękował 5300 osobom z dołu, które te umowy sporządzały, umywając ręce i mówiąc, że rada nadzorcza o niczym nie miała wyobrażenia. Ostatecznie sam prezes zrezygnował po paru miesiącach, lecz jak widać, kurs działaniu banku cały czas rośnie. To dobry prognostyk dla całego rynku bankowego.

Szczególnie wyróżnia się Goldman Sachs – dawny pracodawca kilku doradców Trumpa

Foto: BusinessInsider. com Notowania Goldman Sachs

Od wyborów akcje tego banku radzą samemu dużo lepiej niż akcje pozostałych 29 spółek wchodzących w skład indeksu Dow Jones Industrial Average. Wg legendarnego tradera Arta Cashina, plus minus jedna trzecia powyborczych wzrostów indeksu DJIA przypada bezpośrednio na wzrost kursu banku Goldman Sachs.

Warto zauważyć, że naczelny strateg Trumpa, Steve Bannon, a także jego kandydat dzięki stanowisko sekretarza skarbu, Steve Mnuchin, to byli pracownicy Goldman Sachs.

Kolejnym sektorem, który skorzystał w wynikach wyborów, są firmy farmakologiczne, chociaż w naszym wypadku bardziej chodzi o to, których Trump nie powiedział, niż o to, co powiedział

Foto: BusinessInsider. com Notowania Nasdaq Biotech Index

Następnego miesiąca po wyborach akcje firm biotechnologicznych poszły ostro w górę i kontynuowały ten trend jeszcze tydzień później.

W czasie konfrontacji kandydatka Demokratów, Hillary Clinton, często krytycznie wyrażała się o firmach farmaceutycznych i katalogów polityce cenowej. Jej porażka sugeruje, że otoczenie regulacyjne będzie dla tego sektora dużo bardziej łaskawe, niż wielu oczekiwało przed wyborami.

Właśnie takie założenie było motorem początkowych wzrostów. Ale wówczas jeden spośród prominentnych prezesów spółek farmaceutycznych zauważył, że ceny medykamentów były sprawą populistyczną, co oznacza, że jeśli inwestorzy są przekonani, że Trump zostawi je w porządku, to mogą spokojnie nabywać akcje.

Kilka dni później magazyn Time opublikował wywiad z Trumpem, w którym prezydent-elekt powiedział, że „zamierza doprowadzić do spadku cen leków”. Gwałtowny spadek cen, widoczny po prawej stronie wykresu, to egzemplifikacja tego, co się potem stało.

Korzystają także pewne sektory niszowe. Na model informacje o nowej administracji spowodował wzrost cen działaniu spółek świadczących płatne posługi edukacyjne, jak Apollo Education

Foto: BusinessInsider. com Notowania Apollo Education Group

Administracja Obamy bardzo utrudniała życie instytucjom zajmującym się płatnymi usługami edukacyjnymi. Przykładem mogą być sankcje Departamentu Oświaty nałożone na szkołę typu „pro-profit” na temat nazwie ITT Technical Institute, która ostatecznie doprowadziły w celu zawieszenia jego działalności i ogłoszenia bankructwa.

Betsy DeVos, kandydatka Trumpa dzięki stanowisko sekretarza oświaty, wydaje się wieloletnią zwolenniczką kuponów oświatowych, lub rządowych subsydiów gwoli rodzin, które chciałyby wysłać swoje dzieci do szkół prywatnych, a nie publicznych. Ciekawe, w jaki strategia departament potraktuje uczelnie rodzaju „pro-profit”. Po wzroście dzięki giełdzie tej konkretnej firmy możemy spodziewać się ożywienia na rynku płatnej edukacji w Stanach.

Na wyborach zyskują również akcje prywatnych więzień

Foto: BusinessInsider. com Notowania CoreCivic

Jednym z najciekawszych wykresów jest ten przedstawiający notowania firmy CoreCivic, dawniej Corrections Corporation of America. CoreCivic to największa spółka prywatna administrująca amerykańskimi więzieniami. Następnego dnia po wyborach cena do niej akcji poszybowała w górę.

Prywatne więzienia odebrały się pod ogniem opinii ze strony Demokratów i odchodzącej administracji. Rynki potrafią wyceniać prawdopodobieństwo anulowania za pośrednictwem Trumpa decyzji Obamy po sprawie niewykorzystywania prywatnych więzień do przetrzymywania więźniów związkowych.

Według inwestorów funkcjonowania Trumpa mogą być pomyślne dla sektora więziennictwa. Trump startował pod hasłem „prawa i porządku”, sugerując sposobność zaostrzenia walki z przestępczością, co z kolei przełożyłoby się na zwiększone popyt na cele więzienne.

Popyt na prywatne więzienia zwiększyłaby także realizacja odrębnej obietnicy wyborczej Trumpa, związanej z zatrzymaniami i deportacjami nielegalnych imigrantów.

Ale wygrana Trumpa nie dla wszystkich jest dobrą wiadomością. Jego plan wycofania się z programu Obamacare uderzył w akcje niektórych sekcji służby zdrowia, jak Hospital Corporation of America

Foto: BusinessInsider. com Notowania Hospital Corporation of America

Biorąc pod uwagę, że administracja Trumpa raczej odejdzie od systemu obowiązkowych ubezpieczeń zdrowotnych popularnie zwanego Obamacare, przynajmniej przy jego obecnej formie, potencjalne ubezpieczenie zdrowotne ok. 20 milionów Amerykanów stało się bardzo niepewne.

Jeśli Kongres i nowy prezydent wycofają dotacje dla prywatnych ubezpieczeń i program Medicaid, określone w ustawie na temat dostępnej dla wszystkich opiece zdrowotnej, to wielu spomiędzy tych 20 milionów Amerykanów, ubezpieczonych na mocy ustawy, straci swoje świadczenia.

Miliony potencjalnych pacjentów nie zaakceptować będzie mogło pozwolić osobiście na korzystanie ze służby zdrowia, więc rynki mniemają, że oznacza to utratę biznesu przez szpitale.

Pompowanie akcji po wyborach sprawiło, że akcje w USA są bardzo przewartościowane

Foto: BusinessInsider. com Wskaźnik Shillera wartość do zysku skorygowana na temat cykl biznesowy

Wskaźnik Shillera cena do zysku to powszechnie stosowana wycena określająca, jak drogie istnieją spółki w stosunku do ich podstawowej wartości. Pokazuje seks cen akcji spółek wchodzących w skład indeksu S&P 500 do ich zysków, po skorygowaniu o czynniki makroekonomiczne.

W innym tygodniu grudnia wskaźnik ów wyniósł 27, 86. Ostatni raz był mężczyzna na tak wysokim szczeblu bezpośrednio przed krachem po 1929 roku, pęknięciem bańki internetowej pod koniec lat 80. oraz tuż przed kryzysem finansowym 2008 r..

Oczywiście, wysokie oceny nie muszą oznaczać zbliżającego się krachu, ale nie zaakceptować ulega wątpliwości, że akcje stały się ostatnio bardzo drogie. A to z kolei oznacza nieuniknioną korektę. Kiedy ona nastąpi? Tego nieszczęśliwie nie wiemy.

Natomiast tuż po wyborach rentowności obligacji skarbowych gwałtownie spadły, ale w kolejnych tygodniach zaliczyły szybki wzrost

Foto: BusinessInsider. com Rentowności 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych

Od periodu wyborów trwa dość konsekwentna wyprzedaż obligacji skarbowych jak i również innych papierów dłużnych (w przypadku obligacji ceny i rentowności poruszają się w przeciwnych kierunkach: spadek cen wówczas wzrost rentowności).

Proponowana przez Trumpa polityka gospodarcza, w tym potężne inwestycje infrastrukturalne, obniżenie podatków od osób prawnych i złagodzenie regulacji, może doprowadzić do odwiedzenia wyższego wzrostu i inflacji. Oba te skutki powodują, że obligacje stają się mniej atrakcyjne dla inwestorów, co z kolei prowadzi do ich wyprzedaży, podobnie jak na przykład i innych papierów stałodochodowych.

To samo przebieg zdarzeń się w Polsce. Katarzyna Rokicka ze Skarbca TFI mówiła nam kilka tygodni temu, że wzrost rentowności polskich obligacji jest mocno uzależniony od zmian nastrojów na rynkach bazowych.

Na koniec złoto, jakiego cena w dniu wyborów drastycznie wzrosła, żeby ostatecznie spaść do poziomów wraz z początku roku

Foto: BusinessInsider. com Notowania cen złocista

Złoto jest traktowane przez akcjonariuszy jako bezpieczna przystań i w chwilach zawahania, obaw ceny surowca rosną. Naprawdę też stało się przy dniu wyborów Donalda Trumpa. Jednak kolejne tygodnie pokazywały, że ten ruch był na wyrost. Ceny złota szybko zaczęły spadać, dochodząc do poziomów z zaczątku roku.

Jednak perspektywy dla złota nie są najgorsze. Złoto jest traktowane jako aktywo zabezpieczające zanim inflacją. A po podwyższeniu stóp w Stanach Zjednoczonych i możliwych nawet 3 podwyżkach w przyszłym roku kalendarzowego, zwiększa się presja inflacyjna za Oceanem. Złoto ma możliwość na nowo powrócić w celu łask.

Tagi: giełda USA Komentując korzystasz spośród narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Internautów. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obligatoryjne na Facebooku są pod adresem https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem wściekły. Zmieniłem zdanie o likwidacji OFE. Na wciąż gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się ze złożeniem PIT, może unikać kary. Wystarczy czynny żal

REKLAMY Wystarczy bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI zmienia nazwę po aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker ryzykuje uciec spod topora

  • Afera GetBack. Wydawca Altus TFI usłyszał nowe zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Idea Agencji bankowej i kilkunastu pracowników. Chodzi o aferę GetBack

Notowanie

Związane z